|

Historia Izraela

Od stworzenia świata do powołania Abrahama

Historia Izraela nie zaczyna się dopiero od chwili, gdy potomkowie Jakuba stają się narodem. Jej najgłębszy początek znajduje się już w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju. Biblia zaczyna od stworzenia świata, stworzenia człowieka, upadku w grzech oraz pierwszych zapowiedzi Bożego planu zbawienia. Zanim pojawia się Abraham, Mojżesz, Synaj, świątynia czy królestwo Dawida, Pismo Święte pokazuje podstawowy problem całej ludzkości: człowiek został stworzony przez Boga, ale przez grzech został oddzielony od Boga i potrzebuje odkupienia.

W podejściu fundamentalistycznym pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju nie są traktowane jako mit religijny, symboliczna opowieść ludowa albo późniejsza teologia ubrana w formę historii. Są traktowane jako rzeczywiste objawienie Boga o początkach świata, człowieka, grzechu, śmierci i Bożego planu zbawienia. To bardzo ważne, ponieważ bez historycznego upadku człowieka trudno zrozumieć całą dalszą historię zbawienia. Jeśli grzech, śmierć i oddzielenie od Boga są tylko symbolem, wtedy również potrzeba realnego odkupienia zostaje osłabiona. Biblia przedstawia jednak upadek jako wydarzenie, które sprowadziło rzeczywiste konsekwencje na człowieka i cały świat.

Już po upadku Adama i Ewy pojawia się pierwszy ważny obraz zastępczej śmierci. W Rdz 3:21 czytamy, że Bóg uczynił Adamowi i Ewie odzienie ze skór i przyodział ich. Tekst nie opisuje jeszcze formalnego systemu ofiarniczego, ale pokazuje bardzo ważną zasadę: po grzechu człowiek potrzebuje okrycia, którego nie jest w stanie zapewnić sobie sam. Adam i Ewa próbowali okryć się liśćmi figowymi, lecz ich własne rozwiązanie było niewystarczające. To Bóg zapewnił im okrycie, a skoro były to skóry, oznaczało to śmierć zwierzęcia. W tym wydarzeniu można dostrzec pierwszy biblijny obraz prawdy, która później zostanie rozwinięta w całym Piśmie: grzech prowadzi do śmierci, a człowiek potrzebuje okrycia i pojednania, które pochodzi od Boga.

Później, w historii Kaina i Abla, widzimy już wyraźniejsze złożenie ofiar. Abel przynosi Bogu ofiarę ze zwierząt, a Kain z płodów roli. Ten fragment pokazuje, że już na początku historii ludzkości człowiek miał świadomość, że wobec Boga nie może stanąć obojętnie. Ofiara była znakiem uznania Boga, zależności od Niego i potrzeby przyjęcia przez Niego. W dalszej historii Biblii temat ofiary będzie rozwijany coraz pełniej, aż znajdzie swoje ostateczne wypełnienie w ofierze Jezusa Chrystusa.

W Księdze Rodzaju pojawiają się także pierwsze wielkie przymierza. Przymierze miało w Biblii fundamentalne znaczenie, ponieważ ustanawiało szczególną relację Boga z człowiekiem. Nie było to zwykłe porozumienie między równymi stronami. Bóg jako Stwórca i Pan wychodził z inicjatywą, objawiał swoją wolę, dawał obietnice i określał sposób życia tych, których powoływał.

Jednym z kluczowych przymierzy w Księdze Rodzaju jest przymierze Boga z Noem. Po potopie Bóg obiecał, że nie zniszczy już ziemi wodami potopu, a znakiem tego przymierza stała się tęcza. Przymierze z Noem miało znaczenie ogólnoludzkie, ponieważ dotyczyło nie tylko jednego narodu, ale całej ziemi i całego stworzenia. Pokazywało Bożą cierpliwość, opatrzność oraz troskę o zachowanie życia.

Drugim wielkim przymierzem jest przymierze Boga z Abrahamem. W konserwatywnej chronologii biblijnej powołanie Abrahama umieszcza się zwykle około XXI wieku przed Chrystusem, często około 2166 roku przed Chrystusem jako datę narodzin Abrahama i około 2091 roku przed Chrystusem jako czas jego wyjścia do Kanaanu. Daty te wynikają z liczenia genealogii i danych chronologicznych podanych w Księdze Rodzaju, Księdze Wyjścia i dalszych księgach historycznych.

Bóg obiecał Abrahamowi liczne potomstwo, ziemię oraz błogosławieństwo, które miało objąć wszystkie narody ziemi. To wydarzenie miało przełomowe znaczenie w historii zbawienia. Od tego momentu Bóg zaczyna prowadzić swój plan przez konkretną rodzinę, która stanie się narodem izraelskim. Historia Izraela nie jest więc przypadkową historią jednego starożytnego ludu. Jest historią narodu, przez który Bóg postanowił przygotować przyjście Mesjasza.

Z przymierzem Abrahamowym związany był nakaz obrzezania, opisany w Rdz 17:10-14. Obrzezanie było widzialnym znakiem przymierza. Oznaczało przynależność do ludu Bożego i przypominało, że potomkowie Abrahama zostali oddzieleni dla Boga. Nie było jedynie zwyczajem etnicznym ani zewnętrznym znakiem tożsamości narodowej. Miało znaczenie religijne, ponieważ wskazywało na zobowiązanie do wierności Bogu i życia w świetle Jego obietnic.

Bardzo ważnym momentem w historii patriarchów jest także nadanie Jakubowi imienia Izrael. Po raz pierwszy nazwa Izrael pojawia się w Rdz 32:28, po nocnej walce Jakuba z tajemniczą postacią, którą tekst wiąże z Bożym działaniem. Jakub otrzymuje nowe imię: Izrael. Imię to można rozumieć jako ten, który walczył z Bogiem, albo ten, który zmaga się z Bogiem. W tradycyjnym ujęciu podkreśla się także zwycięstwo, które jednak nie jest zwycięstwem człowieka nad Bogiem w zwykłym sensie, lecz przemianą Jakuba przez spotkanie z Bogiem. Jakub nie pozostaje tym samym człowiekiem. Otrzymuje nowe imię, a od jego potomków będzie pochodził naród nazwany Izraelem.

Jeden z największych punktów zwrotnych w historii zbawienia znajduje się w Rdz 12. W tym rozdziale Bóg powołuje Abrama, nakazuje mu wyjść z ziemi rodzinnej i obiecuje mu potomstwo, ziemię oraz błogosławieństwo. Szczególnie ważne jest to, że przez Abrahama błogosławione mają być wszystkie narody ziemi. Już tutaj widać, że Boży plan nie kończy się na jednym narodzie. Izrael zostanie wybrany nie po to, aby zatrzymać Boże błogosławieństwo wyłącznie dla siebie, ale po to, aby przez niego Bóg przygotował zbawienie dla narodów. Ostatecznie ta obietnica prowadzi do Jezusa Chrystusa, potomka Abrahama i Dawida, w którym błogosławieństwo Boże zostaje ogłoszone całemu światu.

W tym miejscu pojawiają się pierwsze poważne zastrzeżenia liberalnej krytyki. Wielu liberalnych badaczy uważa, że opowieści o patriarchach nie są zapisem rzeczywistych wydarzeń z II tysiąclecia przed Chrystusem, ale późniejszą tradycją Izraela, ukształtowaną wiele wieków później. Twierdzi się, że Abraham, Izaak i Jakub są postaciami legendarnymi albo przynajmniej mocno przetworzonymi przez późniejszą teologię. Zwraca się uwagę na brak bezpośrednich pozabiblijnych świadectw o samych patriarchach oraz na to, że niektóre zwyczaje opisane w Księdze Rodzaju są interpretowane przez krytyków jako odbicie późniejszych czasów.

Fundamentalizm biblijny odpowiada na to przede wszystkim przez zaufanie świadectwu Pisma. Brak pozabiblijnego dokumentu wymieniającego Abrahama nie jest dowodem, że Abraham nie istniał. W przypadku starożytności brak świadectwa nie jest tym samym co świadectwo braku. Biblia nie przedstawia patriarchów jako symbolicznych figur, lecz jako realnych ludzi osadzonych w genealogii, geografii, przymierzach i dalszej historii Izraela. Co więcej, wiele szczegółów życia patriarchów dobrze pasuje do realiów starożytnego Bliskiego Wschodu, takich jak wędrówki półkoczownicze, znaczenie potomstwa, zawieranie przymierzy, relacje rodzinne i zwyczaje dziedziczenia. Z perspektywy fundamentalistycznej nie należy zaczynać od podejrzenia wobec tekstu biblijnego, ale od uznania, że Bóg dał wiarygodne świadectwo o początkach swojego ludu.

Wyjście z Egiptu i narodziny narodu przymierza

Wyjście z Egiptu, czyli Exodus, było jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Izraela. W konserwatywnej, fundamentalistycznej chronologii biblijnej datuje się je zwykle na około 1446 rok przed Chrystusem. Podstawą jest przede wszystkim 1 Krl 6:1, gdzie czytamy, że budowa świątyni Salomona rozpoczęła się w czwartym roku jego panowania, w 480 roku po wyjściu Izraelitów z Egiptu. Ponieważ czwarty rok Salomona jest zwykle datowany około 966/967 roku przed Chrystusem, cofnięcie się o 480 lat prowadzi do połowy XV wieku przed Chrystusem, czyli około 1446 roku przed Chrystusem.

Wyjście miało dla Starego Testamentu znaczenie podobne do tego, jakie w Nowym Testamencie ma życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Stało się centralnym wydarzeniem pamięci Izraela, ponieważ właśnie wtedy Bóg objawił się jako żywy, wierny i potężny Wybawiciel. Izraelici przebywali w Egipcie jako lud zniewolony. Nie byli w stanie sami wyzwolić się z mocy faraona. Ich sytuacja ukazywała bezradność człowieka wobec niewoli, a Boża interwencja pokazała, że zbawienie pochodzi od Boga. Jahwe usłyszał wołanie swojego ludu, pamiętał o przymierzu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem, a następnie powołał Mojżesza, aby wyprowadził Izraela z niewoli.

Mojżesz był centralną postacią w dziejach Wyjścia. Został powołany przez Boga przy płonącym krzewie i posłany do faraona jako rzecznik Jahwe. Nie był wybawcą z własnej inicjatywy ani przywódcą politycznym, który sam postanowił wyzwolić swój naród. Był narzędziem w ręku Boga. Przez Mojżesza Bóg przemówił do faraona, sprowadził plagi na Egipt, przeprowadził Izraelitów przez Morze Czerwone i poprowadził ich ku Synajowi.

Rola Mojżesza nie ograniczała się jednak do samego wyprowadzenia ludu z Egiptu. Mojżesz był także pośrednikiem przymierza zawartego na Synaju. To przez niego Bóg przekazał Izraelowi Prawo. Mojżesz był również orędownikiem ludu, wstawiał się za Izraelem po jego grzechach i prowadził naród przez pustynię. Jako prorok i prawodawca stał się jedną z najważniejszych postaci całego Starego Testamentu. Jednocześnie jego funkcja wskazywała dalej, na większego Pośrednika, Jezusa Chrystusa, który nie tylko przekaże Boże słowo, ale sam stanie się drogą pojednania człowieka z Bogiem.

Pobyt Izraela na pustyni trwał czterdzieści lat i miał wielkie znaczenie duchowe. Nie był jedynie okresem przejściowym między Egiptem a Kanaanem. Był czasem formowania narodu. Bóg nie tylko wyzwolił Izraela z niewoli, ale chciał uczynić z niego lud święty, oddzielony dla siebie. Na Synaju zawarł z nim przymierze, dał Prawo i ustanowił zasady kultu. Izrael miał nauczyć się, że należy do Boga i że jego życie ma być podporządkowane Bożej świętości.

Pustynia była także miejscem próby. Izraelici wielokrotnie okazywali niewiarę, narzekali, buntowali się i tęsknili za Egiptem. Te wydarzenia pokazują, że samo doświadczenie Bożego wybawienia nie usuwa automatycznie problemu grzesznego serca. Lud, który widział plagi, przejście przez morze i Bożą opiekę, nadal potrzebował uczenia się wiary, posłuszeństwa i zaufania. Pustynia obnażała niewierność człowieka, ale także objawiała cierpliwość i wierność Boga.

Prawo dane Izraelowi miało fundamentalne znaczenie. Było podstawą życia religijnego, moralnego i społecznego narodu przymierza. Obejmowało Dekalog, prawa moralne, przepisy społeczne, zasady sprawiedliwości, regulacje dotyczące świętości oraz przepisy związane z kultem. Prawo miało uczyć Izraela, kim jest Bóg i jak powinien żyć lud należący do Boga.

Nie należy rozumieć Prawa jako drogi samodzielnego zbawienia przez ludzkie zasługi. Prawo objawiało Bożą świętość, wskazywało grzech i regulowało życie narodu przymierza. W Nowym Testamencie apostoł Paweł nazywa Prawo wychowawcą prowadzącym do Chrystusa. Prawo pokazywało człowiekowi jego winę i potrzebę Zbawiciela. Przez system ofiar, kapłaństwa i świętości wskazywało na konieczność oczyszczenia, przebaczenia i pojednania z Bogiem.

W tym kontekście ogromne znaczenie miał Przybytek. Został zbudowany zgodnie z Bożymi wskazówkami i stał się miejscem szczególnej obecności Boga pośród Izraela. Przybytek pokazywał jednocześnie bliskość Boga i Jego świętość. Bóg zamieszkał pośród swojego ludu, ale dostęp do Niego nie był dowolny ani lekceważący. Grzeszny człowiek nie mógł po prostu wejść przed oblicze świętego Boga. Potrzebował ofiary, kapłana i oczyszczenia.

Kult sprawowany w Przybytku przypominał Izraelowi o Bożej świętości, ludzkiej grzeszności i konieczności pojednania. Ofiary wskazywały, że grzech wymaga zapłaty, a kapłaństwo pokazywało potrzebę pośrednika. Przybytek był centrum religijnego życia Izraela, ale jego znaczenie wykraczało poza samą starotestamentową rzeczywistość. W Nowym Testamencie Jezus Chrystus zostaje ukazany jako prawdziwy Przybytek, prawdziwy Arcykapłan i doskonała ofiara. To, co w Przybytku było obrazem i zapowiedzią, w Nim znajduje pełne wypełnienie.

Wokół Wyjścia z Egiptu liberalna krytyka zgłasza wiele zastrzeżeń. Część badaczy twierdzi, że Wyjście w opisanej w Biblii formie nie miało miejsca, albo że było jedynie niewielkim ruchem małej grupy, który później został rozbudowany do narodowej epopei. Inni przesuwają datę Wyjścia na XIII wiek przed Chrystusem, około 1260 roku przed Chrystusem, wskazując na nazwę Ramzes w Wj 1:11. Jeszcze inni twierdzą, że brak jednoznacznych egipskich zapisów o plagach, przejściu przez morze i masowej ucieczce niewolników podważa historyczność relacji biblijnej.

Fundamentalizm biblijny odpowiada, że podstawowym świadectwem jest samo Pismo. 1 Krl 6:1 podaje konkretną chronologię, która prowadzi do daty około 1446 roku przed Chrystusem. Nazwa Ramzes może być późniejszą aktualizacją nazwy miejsca, podobnie jak współczesny autor może powiedzieć, że jakieś wydarzenie miało miejsce na terenie dzisiejszej Warszawy, choć w czasie tego wydarzenia taka nazwa jeszcze nie funkcjonowała. Brak egipskiego opisu klęski faraona również nie jest zaskakujący, ponieważ starożytne inskrypcje królewskie zwykle wychwalały zwycięstwa, a nie opisywały upokarzające porażki. Z perspektywy biblijnej Wyjście jest wydarzeniem historycznym, teologicznym i zbawczym, a nie mitem narodowym.

Zastrzeżenia liberalne dotyczą także Mojżeszowego autorstwa Pięcioksięgu. Według hipotezy dokumentów, rozwiniętej szczególnie w XIX wieku, Pięcioksiąg miał powstać z różnych źródeł oznaczanych skrótami J, E, D i P, spisanych i połączonych wiele wieków po Mojżeszu. Argumentuje się to różnicami stylu, powtórzeniami, różnymi imionami Boga i rzekomymi napięciami wewnątrz tekstu. Fundamentalizm biblijny odrzuca taki punkt wyjścia, ponieważ Jezus i apostołowie traktowali Prawo jako związane z Mojżeszem. Różnice stylu i powtórzenia nie muszą dowodzić wielu sprzecznych źródeł, lecz mogą wynikać z bogactwa narracji, struktury literackiej, celowego powtórzenia, różnych tematów i normalnego sposobu pisania starożytnych tekstów. Można też przyjąć, że Mojżesz był zasadniczym autorem Pięcioksięgu, a pewne drobne dopiski redakcyjne, takie jak opis jego śmierci, zostały dodane pod Bożym prowadzeniem później. Nie podważa to Mojżeszowego charakteru Tory ani jej natchnienia.

Ziemia Obiecana, Sylo, sędziowie i Samuel

Po czterdziestu latach wędrówki Izrael wszedł do Kanaanu pod przywództwem Jozuego. W konserwatywnej chronologii biblijnej początek podboju Kanaanu datuje się zwykle około 1406 roku przed Chrystusem. Zdobycie ziemi nie było zwykłą ekspansją polityczną. W biblijnym ujęciu było wypełnieniem obietnicy danej Abrahamowi. Bóg obiecał jego potomstwu ziemię, a wejście do Kanaanu pokazywało, że Jahwe dotrzymuje swoich obietnic.

Po zajęciu Kanaanu ważnym ośrodkiem religijnym Izraela stało się Sylo. Tam przeniesiono Namiot Zgromadzenia i Arkę Przymierza. Sylo stało się miejscem modlitwy, składania ofiar i zgromadzeń. Było symbolem Bożej obecności pośród Izraela w czasie, gdy Jerozolima nie była jeszcze stolicą polityczną ani religijną narodu. Obecność Arki i Przybytku w Sylo przypominała Izraelitom, że ich życie w ziemi obiecanej ma być skoncentrowane wokół przymierza z Bogiem.

Przed śmiercią Jozuego doszło do odnowienia przymierza w Sychem. Jozue zgromadził tam lud, przypomniał historię Bożego prowadzenia i wezwał Izraelitów do wierności Jahwe. Postawił przed nimi wyraźny wybór: mają porzucić obce bóstwa i służyć jedynemu Bogu. Odnowienie przymierza w Sychem było ważnym momentem, ponieważ pokazywało, że wejście do ziemi nie kończy duchowej odpowiedzialności Izraela. Naród nadal musiał wybierać wierność Bogu i odrzucać bałwochwalstwo.

Po śmierci Jozuego rozpoczął się okres sędziów. Można go umieścić mniej więcej od końca XV wieku przed Chrystusem do XI wieku przed Chrystusem, czyli od czasu po wejściu do Kanaanu aż do ustanowienia monarchii. Był to czas duchowej niestabilności, politycznego rozproszenia i moralnego upadku. Księga Sędziów wielokrotnie powtarza schemat: Izrael odchodzi od Boga, popada w bałwochwalstwo, zostaje wydany w ręce wrogów, woła do Boga o pomoc, a Bóg powołuje sędziego, który przynosi wybawienie. Po pewnym czasie cykl zaczyna się od nowa.

Sędziowie nie byli sędziami w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. Byli przywódcami powoływanymi przez Boga, aby ratować Izraela z rąk ciemiężców. Często pełnili rolę dowódców wojskowych, ale ich zadanie miało także wymiar duchowy. Ich działalność przypominała, że wybawienie Izraela nie zależy od ludzkiej siły, lecz od Bożej łaski i wierności. Jednocześnie okres sędziów ukazuje, jak tragiczne są skutki życia bez posłuszeństwa Bogu. Końcowe zdanie tej epoki brzmi: każdy robił to, co było słuszne w jego oczach. Jest to opis moralnego chaosu, który pojawia się wtedy, gdy człowiek odrzuca Boży autorytet.

Na przełomie okresu sędziów i monarchii pojawia się Samuel. Jego działalność przypada na XI wiek przed Chrystusem. Był prorokiem, sędzią i duchowym przywódcą Izraela. Jego działalność przypadła na czas kryzysu, gdy kapłaństwo było osłabione, a naród potrzebował odnowy. Samuel wzywał Izraela do pokuty, porzucenia obcych bogów i powrotu do Jahwe. Pod jego przywództwem nastąpiła duchowa odnowa i zwycięstwo nad Filistynami.

Samuel był ostatnim wielkim sędzią, ale także człowiekiem, który przygotował Izraela do monarchii. Na żądanie ludu namaścił Saula na pierwszego króla Izraela. Później, z Bożego polecenia, namaścił Dawida. Jego rządy można określić jako czas przejścia: od luźnej konfederacji plemion do królestwa z jednym władcą. Samuel odegrał więc niezwykle ważną rolę w historii Izraela, ponieważ łączył epokę sędziów z epoką królów.

Liberalna krytyka często kwestionuje tradycyjny obraz podboju Kanaanu. Według wielu krytycznych badaczy Izraelici nie weszli do Kanaanu jako naród wyprowadzony z Egiptu, lecz powstali stopniowo wewnątrz samego Kanaanu, na przykład jako miejscowa ludność wiejska, która z czasem wykształciła odrębną tożsamość. Inni mówią o powolnej infiltracji, a nie o podboju. Zwraca się uwagę, że niektóre miasta wymienione w Księdze Jozuego nie dają, według części interpretacji archeologicznych, prostego obrazu zniszczenia dokładnie w czasie tradycyjnie datowanego podboju.

Fundamentalizm biblijny odpowiada, że Księga Jozuego nie opisuje całkowitego i natychmiastowego opanowania każdego miasta Kanaanu w jednym momencie. Sama Biblia pokazuje, że podbój miał charakter etapowy, że wiele terenów pozostawało jeszcze do zajęcia i że okres sędziów ukazuje dalszą walkę o wierność oraz utrzymanie ziemi. Ponadto archeologia jest nauką interpretacyjną, zależną od zachowanych danych, założeń chronologicznych i sposobu odczytania znalezisk. Nie można automatycznie uznawać, że aktualna interpretacja archeologiczna ma większy autorytet niż natchniony tekst Pisma. Jeżeli Biblia przedstawia Wyjście, wędrówkę i wejście do Kanaanu jako rzeczywiste wydarzenia, fundamentalista biblijny przyjmuje ten opis jako prawdziwy, nawet jeśli nie każde szczegółowe zagadnienie archeologiczne zostało rozstrzygnięte.

Saul, Dawid i Salomon

Monarchia w Izraelu rozpoczęła się od Saula. Jego panowanie można umieścić w XI wieku przed Chrystusem, mniej więcej około 1050–1010 roku przed Chrystusem, zależnie od szczegółowego systemu chronologicznego. Lud pragnął króla, aby być podobnym do innych narodów i mieć widzialnego przywódcę, który będzie prowadził go w wojnach. Saul został wybrany na pierwszego króla i początkowo odnosił sukcesy militarne. Zwyciężał między innymi Ammonitów, walczył z Filistynami i Amalekitami, a jego pozycja w narodzie rosła.

Problem Saula polegał jednak na braku głębokiego posłuszeństwa Bogu. Zewnętrznie wyglądał jak dobry kandydat na króla: był postawny, odważny i zdolny do walki. Jednak w kluczowych momentach ujawniała się jego słabość charakteru. Złożył ofiarę, której nie powinien składać, zamiast czekać na Samuela. Nie wykonał też w pełni Bożego polecenia dotyczącego Amalekitów. Jego nieposłuszeństwo nie było drobną pomyłką, lecz objawem serca, które nie poddaje się naprawdę Bożemu słowu.

Z tego powodu Samuel zapowiedział odrzucenie Saula jako króla. Bóg szukał człowieka według swojego serca. Upadek Saula pokazuje, że władza w Izraelu nie mogła być rozumiana tak jak w innych narodach. Król nie był najwyższym autorytetem. Miał być poddany Bogu i Jego Słowu. Gdy król odrzucał Boże polecenie, sam podlegał Bożemu sądowi.

Po Saulu królem został Dawid. Jego panowanie datuje się zwykle około 1010–970 roku przed Chrystusem. Wielkość Dawida polegała nie tylko na jego talentach wojskowych i politycznych, ale przede wszystkim na jego relacji z Bogiem. Dawid nie był człowiekiem bez grzechu, ale był człowiekiem, który znał Boga, ufał Mu, umiał pokutować i pragnął czcić Go całym sercem. Jako młody pasterz pokonał Goliata, ponieważ ufał nie własnej sile, ale Bogu Izraela. Jako król zjednoczył Izraela i Judę, zdobył Jerozolimę i uczynił ją stolicą królestwa.

Wybór Jerozolimy miał ogromne znaczenie. Dawid uczynił ją centrum politycznym, a sprowadzenie Arki Przymierza do Jerozolimy nadało jej także znaczenie religijne. Miasto Dawida stało się miejscem szczególnym w historii zbawienia. Z czasem Jerozolima będzie kojarzona ze świątynią, królowaniem Dawida, nadzieją mesjańską i przyszłym działaniem Boga.

Jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu Dawida było przymierze zawarte z nim przez Boga. Prorok Natan przekazał Dawidowi obietnicę, że jego dynastia będzie trwała, a jego potomek będzie panował. Przymierze Dawidowe stało się fundamentem mesjańskich nadziei Izraela. Odtąd oczekiwano Króla z rodu Dawida, który przyniesie sprawiedliwość, pokój i odnowienie. W świetle Nowego Testamentu obietnica ta prowadzi do Jezusa Chrystusa, Syna Dawida, prawdziwego Mesjasza i Króla.

Po Dawidzie królem został Salomon. Jego panowanie datuje się zwykle około 970–930 roku przed Chrystusem. Był to czas pokoju, dobrobytu i rozkwitu królestwa. Salomon zasłynął z mądrości, rozwoju administracji, handlu, budownictwa i międzynarodowych kontaktów. Najważniejszym dziełem jego panowania była budowa świątyni w Jerozolimie. Według 1 Krl 6:1 rozpoczęła się ona w czwartym roku jego panowania, około 966/967 roku przed Chrystusem. Świątynia zastąpiła Przybytek jako centralne miejsce kultu i stała się widzialnym znakiem Bożej obecności pośród Izraela.

Zbudowanie świątyni miało fundamentalne znaczenie. Była miejscem składania ofiar, modlitwy i obchodzenia świąt. Przechowywano w niej Arkę Przymierza. Świątynia wzmacniała religijną tożsamość Izraela i przypominała, że naród został powołany do oddawania czci jedynemu Bogu. Jerozolima została w ten sposób przypieczętowana jako polityczne i religijne centrum królestwa.

Jednak panowanie Salomona miało także ciemną stronę. Jego bogactwo, przepych, liczne małżeństwa z cudzoziemskimi kobietami i polityczne kompromisy doprowadziły go do duchowego upadku. Jego żony skłoniły jego serce ku obcym bogom. Salomon, który zbudował świątynię Jahwe, dopuścił również bałwochwalstwo. Jego grzech miał poważne konsekwencje. Po jego śmierci królestwo zostało podzielone, a jedność Izraela została złamana.

Liberalna krytyka często podważa wielkość zjednoczonej monarchii Dawida i Salomona. Niektórzy badacze twierdzą, że Dawid i Salomon mogli być jedynie lokalnymi wodzami plemiennymi, a opis potężnego królestwa jest późniejszym wyolbrzymieniem. Wskazuje się na spory archeologiczne dotyczące wielkości Jerozolimy w X wieku przed Chrystusem oraz na to, że pozabiblijne świadectwa o Dawidzie pojawiają się dopiero później.

Fundamentalizm biblijny odpowiada, że opis biblijny jest wiarygodnym świadectwem historycznym, a nie narodową propagandą stworzoną po wiekach. Poza tym odkrycia takie jak stela z Tel Dan, zawierająca odniesienie do domu Dawida, potwierdzają, że Dawid nie jest postacią wymyśloną przez późniejszych autorów. Nawet jeśli archeologia nie odtworzyła jeszcze wszystkich szczegółów z czasów Dawida i Salomona, nie daje to podstaw do odrzucenia świadectwa Pisma. Fundamentalista biblijny uznaje, że Biblia przedstawia rzeczywistą monarchię, rzeczywiste przymierze Dawidowe i rzeczywistą rolę Jerozolimy w Bożym planie.

Podzielone królestwo, reformy i głos proroków

Podział królestwa nastąpił po śmierci Salomona, około 930/931 roku przed Chrystusem. Przyczyną był zarówno duchowy upadek Salomona, jak i polityczne napięcia narastające pod koniec jego panowania. Północne plemiona były niezadowolone z ciężkich podatków i przymusowych prac. Gdy syn Salomona, Rechabeam, objął tron, lud prosił go o złagodzenie jarzma. Rechabeam odrzucił radę starszych i odpowiedział surowo, zapowiadając jeszcze cięższe rządy. W efekcie północne plemiona zbuntowały się i utworzyły osobne królestwo.

Od tego momentu istniały dwa królestwa: północne Królestwo Izraela i południowe Królestwo Judy. Królestwo północne często nazywano Izraelem, a jego pierwszym królem został Jeroboam. Królestwo południowe, czyli Juda, zachowało Jerozolimę oraz dynastię Dawida. To właśnie w Judzie była kontynuowana królewska linia rodu Dawida aż do upadku królestwa w 586 roku przed Chrystusem.

Podział królestwa miał nie tylko znaczenie polityczne, ale także duchowe. Jeroboam, chcąc uniezależnić północne plemiona od Jerozolimy, ustanowił własne miejsca kultu w Betel i Dan. Wprowadził kult złotych cielców, mówiąc ludowi, że to są bogowie, którzy wyprowadzili ich z Egiptu. Był to poważny grzech, który stał się trwałym źródłem duchowego upadku Królestwa Izraela. Północne królestwo nigdy nie miało wiernej dynastii Dawidowej ani świątyni wybranej przez Boga.

Głównym powodem upadku obu królestw było religijne odstępstwo i moralny upadek. Izrael i Juda odchodziły od Jahwe, ulegały bałwochwalstwu, łamały przymierze, dopuszczały niesprawiedliwość społeczną i lekceważyły Boże napomnienia. W północnym królestwie szczególnie silny był kult Baala, zwłaszcza w czasach Achaba i Izebel. W Judzie sytuacja bywała różna. Niektórzy królowie byli wierniejsi Bogu, ale także Juda ostatecznie pogrążyła się w odstępstwie.

W Królestwie Judy pojawili się jednak królowie reformatorzy. Do najważniejszych należeli Asa, Jehoszafat, Hiskiasz i Jozjasz. Podejmowali oni działania mające na celu odnowę religijną, usuwanie bałwochwalczych praktyk, oczyszczenie świątyni i przywrócenie kultu Jahwe. Reformy te były ważne, ponieważ pokazywały, że nawet w czasach duchowego upadku Bóg wzbudzał przywódców, którzy pragnęli powrotu do przymierza.

Szczególnie ważne były reformy Hiskiasza i Jozjasza. Hiskiasz panował na przełomie VIII i VII wieku przed Chrystusem, w czasie zagrożenia asyryjskiego. Usuwał wyżyny, niszczył przedmioty związane z bałwochwalstwem i ufał Bogu w obliczu potęgi Asyrii. Jozjasz panował w VII wieku przed Chrystusem. Przeprowadził odnowę po odnalezieniu księgi Prawa w świątyni. Gdy usłyszał słowa Prawa, ukorzył się przed Bogiem i podjął działania na rzecz oczyszczenia kultu. Reformy te były jednak często zależne od postawy króla i nie zawsze prowadziły do trwałej przemiany serca całego narodu.

W okresie podzielonych królestw ogromną rolę pełnili prorocy. Byli głosicielami Bożego przesłania, a nie jedynie ludźmi przepowiadającymi przyszłość. Prorocy napominali królów, kapłanów i lud. Wzywali do pokuty, ostrzegali przed sądem i przypominali o przymierzu. Mówili, że Bóg nie zadowala się zewnętrznymi rytuałami, jeśli serce ludu trwa w grzechu. Piętnowali bałwochwalstwo, niesprawiedliwość, ucisk ubogich, pychę i fałszywą religijność.

Prorocy zapowiadali także sąd. Upadek północnego Królestwa Izraela nastąpił w 722 roku przed Chrystusem, gdy Asyria zdobyła Samarię. Upadek Judy nastąpił w 586 roku przed Chrystusem, gdy Babilończycy zdobyli Jerozolimę i zburzyli świątynię. Te wydarzenia nie były w biblijnym ujęciu zwykłymi klęskami politycznymi. Były konsekwencją złamania przymierza i odrzucenia Bożych napomnień.

Jednocześnie prorocy nie głosili tylko sądu. Po upadku królestw przypominali, że Boży plan zbawienia nie dobiegł końca. Zapowiadali odnowę, powrót, nowe przymierze, wylanie Ducha, przyjście Sługi Jahwe i przyszłego Króla. W ich przesłaniu sąd i nadzieja występowały razem. Bóg karcił swój lud, ale nie porzucił swoich obietnic.

Liberalna krytyka często twierdzi, że wiele ksiąg prorockich zawiera późniejsze dodatki albo że niektóre proroctwa zostały zapisane po wydarzeniach, które rzekomo przepowiadają. Takie podejście wynika często z założenia, że prawdziwe proroctwo zapowiadające przyszłość nie jest możliwe. Na przykład część krytyków kwestionuje jedność Księgi Izajasza, dzieląc ją na kilka części powstałych w różnych okresach. Podobnie w przypadku Daniela wielu liberalnych badaczy datuje księgę na II wiek przed Chrystusem, ponieważ nie chce uznać, że Daniel mógł rzeczywiście przepowiedzieć późniejsze wydarzenia.

Fundamentalizm biblijny odpowiada, że takie podejście często wypływa nie z neutralnych danych, ale z antynadprzyrodzonego założenia. Jeśli Bóg istnieje, przemawia i kieruje historią, to prawdziwe proroctwo jest możliwe. Biblia sama przedstawia proroków jako ludzi, którzy mówili z natchnienia Boga, a nie jako późniejszych komentatorów historii udających zapowiedzi. Różnice stylu w długiej księdze nie muszą oznaczać wielu autorów, ponieważ jeden prorok może mówić na różne tematy, w różnym czasie i różnym tonem. Fundamentalista biblijny uznaje, że Bóg mógł objawić przyszłość swoim prorokom i że proroctwa są jednym ze świadectw Bożej suwerenności nad historią.

Wygnanie i narodziny judaizmu

Wygnanie babilońskie było jednym z największych przełomów w historii Izraela. Pierwsze deportacje do Babilonu miały miejsce na początku VI wieku przed Chrystusem, między innymi w 605 i 597 roku przed Chrystusem, a ostateczne zburzenie Jerozolimy i świątyni nastąpiło w 586 roku przed Chrystusem. Oznaczało to koniec monarchii Dawidowej w jej widzialnej, politycznej formie. Naród utracił ziemię, króla i centralne miejsce kultu. Dla wielu Żydów było to duchowe trzęsienie ziemi. Mogło się wydawać, że Boże obietnice zawiodły. Prorocy tłumaczyli jednak, że wygnanie było konsekwencją niewierności ludu, a nie dowodem słabości Boga.

Najważniejszą zmianą spowodowaną przez wygnanie było to, że Izrael przestał funkcjonować jako państwo związane z jednym miejscem, a zaczął coraz bardziej istnieć jako wspólnota religijna skupiona wokół wiary, Pisma i tożsamości przymierza. Brak świątyni zmusił wygnańców do głębszego zastanowienia się nad tym, co znaczy być ludem Bożym poza ziemią i bez możliwości składania ofiar w Jerozolimie.

Od czasów niewoli babilońskiej coraz częściej zaczęto określać naród mianem Żydów, a ich religię judaizmem. Określenie Żydzi wiąże się szczególnie z Judą, czyli południowym królestwem, którego reszta przetrwała po upadku Izraela północnego i wygnaniu. Tożsamość żydowska stawała się coraz bardziej religijna i wspólnotowa, a mniej plemienna w dawnym sensie.

W czasie wygnania ogromnego znaczenia nabrały Pisma Święte. Tora, pisma prorockie i tradycja Bożego objawienia stały się fundamentem wiary oraz tożsamości. Pisma przypominały o Bożych obietnicach, o grzechu narodu, o konsekwencjach niewierności i o nadziei odnowy. Dzięki nim wygnańcy mogli zrozumieć swoje położenie nie tylko jako polityczną katastrofę, ale jako duchową lekcję i wezwanie do pokuty.

Wygnanie przyczyniło się także do mocniejszego odrzucenia bałwochwalstwa. Wcześniejsza historia Izraela była pełna powrotów do obcych bogów. Po niewoli babilońskiej bałwochwalstwo w dawnej formie straciło swoją atrakcyjność dla znacznej części Żydów. Naród coraz mocniej trzymał się wiary w jedynego Boga. To nie znaczy, że wszyscy stali się prawdziwie posłuszni Bogu, ale wyraźnie zmienił się charakter pokusy religijnej. Zewnętrzne bałwochwalstwo zostało w dużej mierze zastąpione innymi problemami, takimi jak formalizm, pycha religijna czy budowanie własnej sprawiedliwości.

W okresie wygnania i po nim wielkiego znaczenia nabrała synagoga. Synagoga była miejscem zgromadzeń, modlitwy, czytania i wyjaśniania Pisma. Ponieważ Żydzi na wygnaniu nie mieli dostępu do świątyni, potrzebowali miejsc, w których mogli gromadzić się wokół Słowa Bożego. Synagoga stała się jednym z najważniejszych elementów życia religijnego Żydów i odegrała bardzo ważną rolę także w czasach Nowego Testamentu. To właśnie w synagogach czytano Prawo i Proroków, nauczano lud i utrzymywano tożsamość wspólnoty.

Stosunek Żydów do pogan w okresie niewoli był złożony. Z jednej strony Żydzi żyli pośród narodów pogańskich i mieli z nimi codzienny kontakt. Z drugiej strony coraz mocniej rozumieli niebezpieczeństwo bałwochwalstwa i potrzebę zachowania swojej wiary. Judaizm zaczął także przyciągać niektórych pogan, którzy odrzucali bałwany i szukali prawdziwego Boga. W ten sposób wiara Izraela zaczęła oddziaływać szerzej, choć pełne błogosławieństwo dla narodów miało przyjść dopiero przez Mesjasza.

Prorocy okresu wygnania mieli szczególną rolę. Wspierali wygnańców nadzieją, przypominali o Bożej suwerenności nad narodami i zapewniali, że Bóg nie utracił kontroli nad historią. Ezechiel pokazywał chwałę Boga nawet poza Jerozolimą, Daniel ukazywał Boże panowanie nad imperiami, a Izajaszowe proroctwa o Słudze Jahwe zapowiadały głębsze odkupienie niż tylko polityczny powrót do ziemi. Prorocy uczyli, że Boży plan zbawienia nie skończył się wraz z upadkiem świątyni. Bóg nadal prowadził historię ku wypełnieniu swoich obietnic.

Liberalna krytyka często opisuje wygnanie jako czas, w którym dopiero ukształtowała się znaczna część religii Izraela, a wiele wcześniejszych tradycji miało zostać dopiero wtedy spisanych lub przeredagowanych. Według takiego ujęcia historia patriarchów, Mojżesza, podboju i monarchii była w dużej mierze późniejszym spojrzeniem wygnańców na własną tożsamość. Fundamentalizm biblijny odpowiada, że wygnanie rzeczywiście było czasem głębokiego przemyślenia historii i powrotu do Pisma, ale nie oznacza to, że wcześniejsze wydarzenia zostały wtedy wymyślone. Prorocy przedwygnaniowi, księgi historyczne i ciągłość tradycji Izraela pokazują, że lud Boży posiadał objawienie, Prawo, kult i pamięć o Bożych dziełach na długo przed wygnaniem. Wygnanie nie stworzyło wiary Izraela od podstaw, lecz potwierdziło prawdziwość wcześniejszych Bożych ostrzeżeń.

Powrót z wygnania i odnowa wspólnoty

Powrót z wygnania stał się możliwy po upadku Babilonu i przejęciu władzy przez Persów. W 539 roku przed Chrystusem Cyrus, król Persji, zdobył Babilon, a wkrótce potem wydał dekret pozwalający Żydom wrócić do Jerozolimy i odbudować świątynię. Było to wydarzenie o ogromnym znaczeniu, ponieważ pokazywało, że Bóg może posłużyć się nawet pogańskim władcą, aby wypełnić swoje obietnice wobec ludu.

Powrót z wygnania nie był jednak prostym powrotem do dawnej chwały. Ci, którzy wrócili, zastali zniszczoną Jerozolimę, trudne warunki, opór przeciwników i konieczność odbudowy życia od podstaw. Odbudowa świątyni, murów i wspólnoty religijnej wymagała wiary, wytrwałości i posłuszeństwa Bożemu Słowu. Okres powygnaniowy był czasem mniejszej politycznej potęgi, ale wielkiego znaczenia duchowego.

Druga świątynia została ukończona w 516 roku przed Chrystusem. Nie miała tej samej chwały zewnętrznej, którą miała świątynia Salomona, ale była znakiem Bożej wierności. Bóg sprowadził swój lud z wygnania i pozwolił mu ponownie oddawać cześć w Jerozolimie. Później, w V wieku przed Chrystusem, ważną rolę odegrali Ezdrasz i Nehemiasz.

Ezdrasz działał w V wieku przed Chrystusem. Jego reformy koncentrowały się na odnowieniu życia religijnego przez powrót do Prawa. Ezdrasz był uczonym w Piśmie i kapłanem, który pragnął, aby lud znał i zachowywał Zakon. Publiczne odczytanie Prawa i wyjaśnianie go ludowi było jednym z kluczowych momentów odnowy. Lud miał nie tylko odbudować świątynię i miasto, ale przede wszystkim wrócić do posłuszeństwa Bogu.

Reformy Ezdrasza obejmowały także zdecydowane działania przeciw małżeństwom mieszanym, które zagrażały religijnej tożsamości wspólnoty. W tym kontekście nie chodziło jedynie o różnice etniczne, ale o niebezpieczeństwo duchowego kompromisu i powrotu do bałwochwalstwa. Ezdrasz rozumiał, że odnowiona wspólnota musi być wierna przymierzu i nie może powtórzyć błędów, które doprowadziły do wygnania.

Nehemiasz odegrał natomiast szczególną rolę w odbudowie murów Jerozolimy, zwykle datowanej na połowę V wieku przed Chrystusem. Mury były potrzebne dla bezpieczeństwa miasta, ale miały także znaczenie symboliczne. Odbudowana Jerozolima stawała się znakiem odnowy po sądzie. Nehemiasz musiał zmagać się z oporem zewnętrznym, zniechęceniem ludu i problemami wewnętrznymi. Jego przywództwo łączyło praktyczną organizację z głęboką zależnością od Boga.

Po odbudowie murów Nehemiasz przeprowadzał również reformy społeczne i religijne. Występował przeciw uciskowi ubogich przez bogatszych rodaków, pilnował przestrzegania szabatu, troszczył się o właściwe funkcjonowanie świątyni i sprzeciwiał się małżeństwom, które prowadziły do religijnego rozmycia wspólnoty. Jego działalność pokazuje, że odnowa nie może ograniczać się do murów, budynków i struktur. Musi obejmować serce, moralność, sprawiedliwość i posłuszeństwo Słowu Bożemu.

Głównym elementem identyfikującym Izrael w okresie powygnaniowym stało się Prawo. Zakon był podstawą tożsamości religijnej i narodowej. To wokół Pisma, szabatu, obrzezania, świąt i wierności przymierzu budowała się wspólnota powracających z wygnania. Izrael nie był już niezależnym mocarstwem ani królestwem Dawida w dawnej formie. Był raczej resztą Judy, wspólnotą ludu Bożego, która miała trwać przy Bogu w warunkach politycznej zależności od obcych imperiów.

Ten okres przygotował późniejszy judaizm czasów Nowego Testamentu. Wzrosło znaczenie uczonych w Piśmie, synagogi, publicznego czytania Prawa i troski o odrębność religijną. Były to elementy, które w czasach Jezusa będą już głęboko zakorzenione w życiu żydowskim.

Okres międzytestamentowy i oczekiwanie na Mesjasza

Okres międzytestamentowy to czas między zakończeniem ksiąg Starego Testamentu a wydarzeniami opisanymi w Nowym Testamencie. Obejmuje mniej więcej lata od V lub IV wieku przed Chrystusem do I wieku przed Chrystusem. Choć nie powstały wtedy natchnione księgi należące do kanonu Starego Testamentu, okres ten był bardzo ważny historycznie. To właśnie wtedy ukształtowało się wiele warunków politycznych, kulturowych i religijnych, które spotykamy później w Ewangeliach.

Po powrocie z wygnania Żydzi znajdowali się najpierw pod panowaniem perskim. Był to stosunkowo spokojny okres, w którym mogli praktykować swoją religię, odbudowywać świątynię i organizować życie wspólnoty. Nie mieli pełnej niezależności politycznej, ale cieszyli się pewną wolnością religijną.

Sytuacja zmieniła się po podbojach Aleksandra Wielkiego w IV wieku przed Chrystusem. Świat Bliskiego Wschodu znalazł się pod silnym wpływem kultury greckiej. Rozpoczął się proces hellenizacji, czyli przenikania języka, kultury, zwyczajów i sposobu myślenia Greków do różnych narodów. Dla Żydów był to czas zarówno możliwości, jak i zagrożeń. Z jednej strony język grecki stał się powszechnym językiem komunikacji, co później ułatwiło rozpowszechnienie Ewangelii. Z drugiej strony kultura grecka niosła ze sobą pogańskie idee, obyczaje i presję asymilacyjną.

Po śmierci Aleksandra jego imperium zostało podzielone między jego następców. Judea znajdowała się najpierw pod wpływem Ptolemeuszy rządzących Egiptem, a później Seleucydów rządzących Syrią. Szczególnie dramatyczne były rządy Antiocha IV Epifanesa w II wieku przed Chrystusem. Próbował on narzucić Żydom hellenizację, zakazywał praktyk religijnych i dopuścił się profanacji świątyni. Jego działania wywołały powstanie machabejskie, które rozpoczęło się w 167 roku przed Chrystusem.

Powstanie Machabeuszy było reakcją na prześladowania i próbę zniszczenia żydowskiej wiary. Doprowadziło do oczyszczenia świątyni i uzyskania pewnej niezależności przez Judę. Z tego wydarzenia wywodzi się żydowskie święto Chanuka, upamiętniające oczyszczenie świątyni. Okres machabejski i hasmonejski pokazał silne pragnienie zachowania wierności Prawu, ale z czasem także on został naznaczony politycznymi walkami i duchowymi napięciami.

Ważnym wydarzeniem okresu międzytestamentowego było powstanie Septuaginty. Septuaginta była greckim przekładem Starego Testamentu, dokonanym głównie w Aleksandrii na potrzeby Żydów żyjących w diasporze, którzy nie znali już dobrze hebrajskiego. Powstawała od III wieku przed Chrystusem i stopniowo objęła księgi hebrajskiego Pisma. Jej znaczenie było ogromne. Dzięki niej Żydzi mówiący po grecku mogli czytać Pismo w języku, którym posługiwali się na co dzień. Później Septuaginta odegrała także ważną rolę w rozwoju chrześcijaństwa, ponieważ wielu pierwszych chrześcijan cytowało Stary Testament właśnie w greckiej formie.

W okresie rzymskim sytuacja Żydów znów stała się trudna. Rzym podporządkował sobie Judeę w I wieku przed Chrystusem, a władzę objął między innymi Herod Wielki. Był zdolnym politykiem i wielkim budowniczym, ale uchodził za władcę okrutnego, podejrzliwego i bezwzględnego. To w jego czasach narodził się Jezus Chrystus. Tło polityczne Nowego Testamentu jest więc tłem narodu żyjącego pod obcym panowaniem, z silnym pragnieniem wybawienia.

W późnym okresie międzytestamentowym wielu Żydów oczekiwało Mesjasza. Nadzieje te miały różny charakter. Niektórzy oczekiwali przede wszystkim wyzwoliciela politycznego, który uwolni Izrael spod panowania pogan i przywróci królestwo. Inni myśleli bardziej o odnowie duchowej, sądzie Bożym, zmartwychwstaniu umarłych i nadejściu Królestwa Bożego. Wspólne było przekonanie, że historia Izraela nie jest zakończona i że Bóg musi jeszcze wypełnić swoje obietnice.

W tym czasie ukształtowały się także różne grupy religijne, znane z Nowego Testamentu. Faryzeusze kładli nacisk na przestrzeganie Prawa, tradycję starszych i czystość religijną. Saduceusze byli związani głównie z elitą kapłańską i świątynią, a w wielu kwestiach teologicznych różnili się od faryzeuszy. Esseńczycy tworzyli bardziej odseparowane wspólnoty, oczekując oczyszczenia i Bożej interwencji. Istnieli także zeloci, którzy pragnęli czynnego oporu przeciw Rzymowi. Wszystkie te środowiska tworzyły religijne i polityczne tło czasów Jezusa.

Liberalna krytyka często patrzy na okres międzytestamentowy jako na czas, w którym powstały idee później przypisane wcześniejszym proroctwom. W takim ujęciu nadzieje mesjańskie, oczekiwanie zmartwychwstania czy rozwinięta apokaliptyka nie są wypełnieniem wcześniejszego objawienia, ale efektem późniejszego rozwoju religijnego judaizmu. Fundamentalizm biblijny odpowiada, że okres międzytestamentowy rzeczywiście przyniósł rozwój pewnych oczekiwań i pojęć, ale nie stworzył ich z niczego. Ich korzenie znajdują się już w Starym Testamencie: w obietnicy danej Abrahamowi, w przymierzu Dawidowym, w psalmach królewskich, w proroctwach Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela, Daniela, Micheasza, Zachariasza i innych proroków. Nowy Testament nie wyrasta z przypadkowych spekulacji religijnych, ale z Bożych obietnic zapisanych w Piśmie.

Historia Izraela od Abrahama do okresu międzytestamentowego prowadzi więc ku Chrystusowi. Bóg powołał Abrahama, wyprowadził Izraela z Egiptu, dał Prawo, ustanowił kult, wzbudził królów i proroków, sądził niewierność, zachował resztę, sprowadził lud z wygnania i przygotował świat na przyjście Mesjasza. Stary Testament nie jest zbiorem luźnych wydarzeń, ale historią Bożej wierności i ludzkiej niewierności, sądu i łaski, obietnicy i wypełnienia.

W Jezusie Chrystusie historia Izraela osiąga swój najgłębszy sens. On jest potomkiem Abrahama, przez którego błogosławieństwo ma przyjść do narodów. Jest nowym i większym Mojżeszem, który przynosi pełne objawienie Boga. Jest prawdziwym Barankiem, doskonałą ofiarą, Arcykapłanem, Synem Dawida i Królem. Jest Mesjaszem, którego zapowiadali prorocy. Dlatego poznawanie historii Izraela nie jest tylko nauką starożytnej historii. Jest drogą do lepszego zrozumienia Biblii, Bożego planu zbawienia i osoby Jezusa Chrystusa.

Podobne wpisy