10. Dzień Sądu Bożego
Dzień Sądu Boga Wszechmogącego
Wielki, biały, błyszczący tron jest ustawiony. Sędzia zasiadł na stolicy. Obecni są aniołowie i archaniołowie. Całe niebo się zgromadziło. Niezliczone miliony w niemym podziwie patrzą na tę straszną scenę. Z grozą na twarzach czekają. Ma się rozpocząć ostateczny dramat wszystkich czasów. Żadne sprawy poboczne już się nie liczą. Oto dzień Sądu Boga Wszechmogącego.
Pośród milczenia stoją grzesznicy wielcy i mali, ze wszystkich stron świata, wszystkich ras: winni najcięższych przewinień, zabójcy, oszuści, kłamcy, złodzieje, bałwochwalcy, cudzołożnicy, pijacy.
Przyszli z pól bitewnych całego świata, gdzie ich zwłoki leżały przez setki lat; z głębin oceanów, gdzie przed wielu stuleciami zatonęły okręty; z niezliczonych cmentarzy. Cóż za orszak! Wciąż nadciągają miliony — mężczyźni i kobiety — aby stanąć przed Bogiem, zdać rachunek ze swojego życia i usłyszeć Jego wyrok. Szukają ucieczki. Wołają, aby góry upadły na nich i zakryły ich przed Tym, który siedzi na tronie. Ale nie ma ucieczki, nie ma ratunku. Oto dopełnił się ich los.
Otwarte są księgi, w których zapisane są dzieje ich ziemskiego życia. Każdy grzech jest tam zapisany, każde wykroczenie, każde uchybienie, każda stracona sposobność. Czyny dawno zapomniane, podłości skrzętnie ukrywane przed ludzkimi oczami — wszystko to jest teraz jawne, a cały wszechświat jest tego świadkiem.
Stoją przerażeni, ogarnięci grozą, i słuchają oniemiali. W końcu zostaje przyniesiona Księga Życia.
Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia (Ap 20:15).
Teraz nie ma już znaczenia wielkość grzechu. Wszyscy są jednakowo winni. Pozostaje tylko jedno pytanie, jedna myśl:
Czy jest zapisane me imię
Tam — literami ze złota —
Na kartach tej Księgi tak ważnej:
Baranka Księgi Żywota?
Na próżno szukają swoich imion na jej kartach. Ich ostatnia szansa przepadła, ostatnia nadzieja zawiodła.
A wtedy — płacz, narzekanie,
Gdyż straszny spotyka ich los.
Za późno! Przykryjcie nas, góry!
Na próżno rozlega się głos.
Grzesznika, co stoi samotny,
Nie uratuje byt ziemski,
Nie będzie mu Pan przyjacielem,
Już nie uratuje od klęski!
Zabraknie obrońcy — wszak w życiu
Swym ziemskim trwał w grzechu uparcie,
Odrzucił zbawienie w Chrystusie,
Na Księgi Żywota karcie
Nie wpisał się — więc Chrystus jest Sędzią,
Gdyż złe wybrał całkiem świadomie:
Wpisany więc w strasznym — z uczynków
Przez Boga sądzonych — jest tomie!
Nic nie jest tak pewne jak sąd. Dzień ten został już dawno ustanowiony przez Boga. Na kartach Biblii wyraźnie ukazany jest kres ludzkiej historii. Każdy dzień przybliża nas do tronu Bożego, przed którym zostaną otwarte księgi, a prawdziwy charakter człowieka zostanie ujawniony.
Pewność
Nie ma żadnej wątpliwości, że sąd jest pewny. Biblia potwierdza to wielokrotnie. W Dziejach Apostolskich czytamy, że Bóg wzywa wszystkich ludzi, wszędzie, aby pokutowali, ponieważ wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat w sprawiedliwości.
Bóg oznajmia teraz wszystkim ludziom, wszędzie, aby pokutowali, ponieważ wyznaczył dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził świat (Dz 17:30-31).
Podobnie mocno mówi o tym List do Hebrajczyków:
Postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9:27).
Dlatego nie błądź! Sąd jest rzeczą pewną. On nadchodzi. A wtedy nie będzie ucieczki przed Chrystusem. Człowiek może podejmować postanowienia i je łamać, ale Bóg swoich postanowień nie łamie. Jeśli nie będziesz pokutować, znajdziesz się tam, mój przyjacielu.
Cel
Celem Sądu nie będzie dopiero ustalenie charakteru człowieka, lecz jego ujawnienie. Nie będzie to dochodzenie, czy człowiek jest winny czy niewinny, ponieważ to już jest Bogu wiadome. Charakter człowieka zostanie pokazany, nazwany i przypisany do losu, który człowiek sam sobie przygotował.
Słowo Boże mówi, że ten, kto wierzy, nie będzie potępiony.
Kto wierzy w Niego, nie będzie sądzony (J 3:18).
Natomiast ten, kto nie wierzy, już jest osądzony.
Kto nie wierzy, już został osądzony (J 3:18).
Grzesznik jest jak przestępca, który został już osądzony i skazany, a teraz przebywa w celi śmierci, czekając na wykonanie wyroku. Sąd będzie ogłoszeniem wyroku zgodnego z ujawnionym charakterem przestępstwa.
Charakter
Będzie to sąd dokładny. Nic nie ukryje się przed Tym, który będzie nas sądził. Pan Jezus powiedział, że ludzie zdadzą sprawę nawet z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzieli.
Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dniu sądu (Mt 12:36).
Podobnie czytamy w Księdze Koheleta:
Bóg przywiedzie na sąd każdy czyn i każdą rzecz ukrytą, czy dobrą, czy złą (Koh 12:14).
Najtajniejsze sekrety i myśli serca zostaną więc ujawnione. Czy będziesz mógł to znieść? Czy nie ma w twoim życiu takich spraw, o których nie chciałbyś, aby wiedzieli nawet twoi najbliżsi przyjaciele? A jednak w tamtym dniu nie tylko przyjaciele, lecz cały wszechświat pozna najgłębsze tajemnice twojego serca.
Będzie to również sąd sprawiedliwy. Ludzie często zadają pytania o wieczne potępienie, o którym uczy Biblia, i uważają, że trudno pogodzić je z prawdą o Bożej miłości. Ja jednak wolę oprzeć się na natchnionym Słowie Bożym, które mówi, że Bóg będzie sądził świat w sprawiedliwości.
Będzie sądził świat w sprawiedliwości (Dz 17:31).
Sąd Boży będzie sądem sprawiedliwym. Nie będzie podobny do wielu ziemskich sądów. Słowo Boże mówi:
Czy Sędzia całej ziemi nie postąpi sprawiedliwie? (Rdz 18:25)
Jestem gotów zaufać Bogu zarówno w Jego miłości, jak i w Jego sprawiedliwości, ponieważ wiem, że Jego sąd będzie sprawiedliwy. Bóg okaże swoją sprawiedliwość.
Sąd ten będzie także bezstronny. Dzięki Bogu, że nikt nie będzie wtedy faworyzowany i nie będzie żadnej stronniczości. Pozycja, jaką człowiek zajmował na ziemi, różnice klasowe ani żadne ziemskie zasługi nie będą miały znaczenia. Wszyscy są bowiem równi przed Bogiem. Apostoł Paweł powiedział:
Nie ma różnicy (Rz 3:22).
Na końcu trzeba dodać, że będzie to sąd ostateczny. Na ziemi można odwoływać się do wyższych instancji i czasem uzyskać zawieszenie wyroku, ale przed sądem Bożym nie będzie to możliwe. Sąd Boży jest instancją ostateczną. Nie można się od niego odwołać ani doprowadzić do zmiany wyroku, gdy zostanie ogłoszony. Będzie to sąd absolutnie ostateczny i wieczny. Wyrok nie zostanie cofnięty. Nie będzie już żadnej szansy ani sposobności do zmiany. Jakież to straszne! Oby Bóg otworzył nasze oczy, abyśmy zostali ostrzeżeni, zanim będzie za późno.
Podstawa
Podstawą wyroku będzie stosunek człowieka do Chrystusa. Nie będzie chodziło o moralność ani o religijność, lecz o to, jak człowiek odniósł się do Syna Bożego.
Kto wierzy w Niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już został osądzony, ponieważ nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego (J 3:18).
Kto ma Syna, ma życie; kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia (1 J 5:12).
Decydujące będzie jedno pytanie: Co zrobiłeś z Jezusem Chrystusem?
Jeśli odpowiesz: byłem wiernym członkiem Kościoła, prowadziłem przykładne życie — nie odpowiesz na sedno sprawy. Najważniejsze pytanie brzmi: czy przyjąłeś Jezusa Chrystusa? To jest rzecz decydująca.
A każdy, kto w Niego wierzy, nie będzie potępiony.
Sędzia
Oto ostatnia myśl, zanim skończę. Sędzią będzie nie kto inny, jak sam Jezus Chrystus — Ten, który narodził się w betlejemskim żłobie, wychował się w Galilei, był Mężem Boleści, chodził po tej ziemi i żył prawdziwym ludzkim życiem.
Raz jeszcze posłuchajmy Słowa Bożego:
Ojciec nikogo nie sądzi, lecz cały sąd przekazał Synowi (J 5:22).
On jest ustanowionym przez Boga Sędzią żywych i umarłych (Dz 10:42).
Bóg będzie sądził świat w sprawiedliwości przez Człowieka, którego do tego wyznaczył, dając wszystkim dowód przez to, że wskrzesił Go z martwych (Dz 17:31).
Pewien przestępca byłby wpadł pod samochód, gdyby nie człowiek, który skoczył mu na ratunek i ocalił mu życie. Po pewnym czasie ten sam przestępca znalazł się w więzieniu, oskarżony o poważną zbrodnię. Sędzią okazał się człowiek, który wcześniej uratował go spod kół samochodu.
Przestępca zaczął apelować do niego, mając nadzieję, że jeszcze raz okaże mu taką samą łaskę jak wtedy. Sędzia odpowiedział jednak: Tego dnia byłem twoim wybawcą. Dzisiaj jestem twoim sędzią. I człowiek ten został skazany.
Co więc uczyniłeś z Jezusem Chrystusem? Czy przyjąłeś Go jako swojego Zbawcę? Jeśli nie, stanie się On twoim Sędzią. Pomyśl o tym! Jezus Chrystus, który chce cię zbawić, będzie twoim Sędzią.
Oby Bóg sprawił, aby właśnie teraz przyszedł dzień, w którym staniesz się własnością Pana panów i Króla królów. Każde kolano się ugnie i każdy język wyzna, że Jezus Chrystus jest Panem.
Na imię Jezusa zegnie się każde kolano i każdy język wyzna, że Jezus Chrystus jest Panem (Flp 2:10-11).
Wybór należy do ciebie. Jeśli uczynisz to teraz, uczynisz to dobrowolnie. Jeśli dopiero wtedy, uczynisz to pod przymusem. Czy wolisz mieć Go teraz jako Zbawiciela, czy później jako Sędziego? Musi być jedno albo drugie. Innej możliwości nie ma.
Obyś się zdecydował! Oby udało się nakłonić cię do tej decyzji. Teraz jest sposobność. Nie odkładaj tego, bo potem będzie za późno.
Oto teraz dzień zbawienia!
Teraz jest czas nadziei. Potem nadejdzie rozpacz. Przyjdź więc do Jezusa. Przyjdź do Niego TERAZ!
Czy to w grzechu, czy też w łasce,
Ujrzysz Zbawcę twarzą w twarz.
Teraz możesz mieć Go jako Zbawcę,
Jutro będzie Sędzią — zważ!
